Bylam tam w grudniu 2011 i trafilam w taki sezon wiatrow, ze na plazy bylo praktycznie niemozliwie znajdowac sie (chyba ze ogradzac sie z kazdej strony ogrodzeniem), ani… « mniej plywac (woda w morzu byla ponizej 20 stopni). Jedynym ratunkiem byl taras przy pokoju, gdzie bylo zaciszne miejsce (ale nie wszyscy mieli nawet to - zazely od ktorej strony byl pokoj). Plusy: - piekny teren przyhotelowy - obsluga Minusy: - sprzatanie (codzienne, ale bardzo niedokladne - niektore brudne miesca w pokoju nigdy nie byly czyszczone, a za fotelem caly czas lezalo jakies smiecie) - w pokoju mieszkal szczur (mieszkalam na parterze, czesto mialam otwarte drzwi tarasowe, wiec nic dziwnego w sumie) - hotel znajduje sie po srodku pustyni (i to nie takiej malowniczej, a z poruzrzoconymi smieciami - masakryczny widok) i nigdzie nie ma mozliwosci pojsc na spacer - najbardziej drazniocym bylo zjawisko akwizycji na plazy i terenie przyhotelowym - to bylo nie do wytrzymania, i na koniec wypoczynku uodpornilam sie w ten sposob, ze po prostu nie zwracalam na nich zadnej uwagi, nawet jak stali przy moim lezaku z kilka minut probujac cos wcisnac. Najbardziej bezczelny byl Sasa. Natomiast gosciu z wielbladem byl przesuperowy :) - wyzywienie - czesto powtarzajace sie, jakies zle doprawione. Najgorsze byly sniadania - non-stop TO SAMO. Obiady troche lepsze, kolacje jeszcze jakos w miare.... - wystroj pokoji - niby jak nie przygladac sie, to ok, ale widac ze wszystko bardzo tanie i niestarannie wykonczone Podsumowujac to nawet nie jest 3*, a w biurze zapewniano mnie, ze to jest 5*, ale nie wedlug Egipskiego standardu, a wedlug Europejskiego!
- Data i cel wyjazdu:
- grudzień 2011, wypoczynek na plaży, dla rodzin z dziećmi
- Czy poleca ten hotel innym?
- Nie
- Według autora hotel jest przeznaczony dla:
- mniej wymagających klientów, rodziny z dziećmi