Hotel o wyjątkowym arabskim klimacie. Bardzo duży, z przepięknym ogrodem i bogatą roślinnością. Cały ogród pachnie zmysłowo - prawdopodobnie kwitnącą tu nieustannie bazylią… « mniej zmieszaną z jakimiś kwiatami. Jest cudny ale.,...no właśnie, ale pomimo tego, że do budowy hotelu użyto marmurów oraz pięknego drewna....bardzo domaga się remontu, Widać już to w wielu detalach. Jednakże jeśli nie zwraca się uwagi na lekkie zarysowania na meblach i nie czepia się detali....to jest wyjątkowy i urokliwy. Jedzenie dla mniej wymagających, tzn. jest tego wystarczająco dużo, ale niektórzy twierdzą, że mało urozmaicone. Kucharze wydzielają np. mięso...sądzę, że to przez zachowania niektórych turystów (oczywiście na wyraźne życzenie dokładają ile trzeba - tyle tylko, że to jakieś trakie nietaktowne ).Powodem takiego zwyczaju wydzielania mięsa zdaje się być zachowanie gości.Jest bowiem tak, że ludzie nakładają sobie na talerze mnóstwo jedzenia i nie mnogąc zjeść wszystkiego, niepotrzebnie je marnują. W sumie to byłam lekko zniesmaczona ludzką łapczywością i brakiem ogłady. A to przecież Egipt i z mięsem tam się nie przelewa. Ale codziennie serwowano: drób, rybki, wołowinę, grila na kolację. Zawsze jakieś zupki, warzywa grilowane i na parze. Mnóstwo sałat, super kącik z makaronami, gdzie szef kuchni tworzył cuda na życzenie gości. No i ciasta......mniam, nie do przejedzenia. Pieczywo również wyborne. Owoce w przyzwoitych ilościach.I te przepyszne daktyle ehhhhh Gorzej z kawą i alkoholami. Ponieważ jestem wielbicielką kawy to przyznam szczerze, że ta podawana w Hauzie (ponoć w całym hotelu mają tylko jeden gatunek kawy amerykańskiej - pytałam co to za ochyda) jest nie do wypicia. Ale można sobie wyjść do knajpek za hotelem i tam podają przepyszna kawę + sziszka za 4$ dla dwóch osób, Alkohole to oczywiście tubylcze podróby znanych marek. Dają się wypić. Piwo całkiem smaczne. Tylko błagam nie pijcie wina - to jakaś masakra!!!!! Bary poza restauracją główną KIEPSKIE i pozostawiające wiele do życzenia. Obsługa różna, trochę niczym bezpańskie psy, niezbyt domyci i według mnie kelnerzy niewłaściwie ubrani. Oczywiście nie wszyscy. Zdawało mi się, że brak im solidnej kontroli ale to moja opinia. Baseny super, nie wspomnę już o tych kaskadowych + maleńkie, cieplutkie jakuzii w jaskini. Generalnie baseny nie są podgrzewana, ale pod koniec marca dało się już w nich pływać. Pokoje czyste, codziennie sprzątane, Barek pokojowy zaopatrzony tylko w dniu przyjazdu, później nie jest już uzupełniany. Sejf w pokoju płatny za dobę i to wcale nie mało. Łazienka duża, czysta, z suszarką. Ręczniki zmienane wg potrzeby. Plaża fajna, a RAFA PRZY HOTELU TO JEDNA Z NAJLEPSZYCH JAKIE WIDZIELIŚMY. Piszę o miejscu przy zejściu z molo. Rewelacja, takiego bogactwa i ilości kolorowych ryb nie widzieliśmy nigdzie. Wcale nie trzeba wybierać się na wycieczki na snorkeling - szkoda pieniędzy. Generalnie polecam. Fajne miejsce wypadowe na Synaj, Dahab, Blue Hole etc.
- Data i cel wyjazdu:
- marzec 2012, zwiedzanie, dla par
- Czy poleca ten hotel innym?
- Tak
- Według autora hotel jest przeznaczony dla:
- mniej wymagających klientów, rodziny z dziećmi