Pierwsze wrażenie dobre. Teren hotelu bardzo duży. Baseny bardzo ładnie ozdobione. Po dokładniejszym oglądnięciu okazało się, że w wielu miejscach pękają ściany szczytowe…
więcej »
« mniej
na zewnątrz i sypie się tam farba. Widać, że hotel ma już 10 lat. Wyposażenie pokoju standardowego jest zgodne z opisem , tylko meble już zużyte, kanapa się zapadała a telewizor z poprzedniej epoki - stary kineskop i polski program TVP Polonia bez głosu (nie można było usłyszeć wiadomości). Łóżko dostawka w opłakanym stanie, wygniecione po środku i bolał po spaniu na nim kręgosłup. W pokoju brudna wykładzina podłogowa i zapychający się prysznic. Internet i WiFi działało na terenie całego hotelu, ale z potwornie marną prędkością i tylko przez połowę naszego pobytu. Nie zatruliśmy się wodą ani jedzeniem, ponieważ myliśmy zęby wodą z butelki i codziennie łykaliśmy probiotyki. Jedzenie było dostępne właściwe przez cały dzień z krótką 1,5 godzinna przerwą. Było go tak dużo i tak urozmaicone, że nie sposób było go przejeść, a smakowało naprawdę dobrze. Bardzo brakowało nam jakiejś dyskoteki, bo w styczniu animacje sprowadzały się głownie do gimnastyki przy basenie i zabaw dla dzieci. Nurkowanie za dodatkową opłatą. Sala fitness słabo wyposażona, zepsuty orbitrek, brak czujników osobistych cardio. Dobrze działały tylko bieżnie i atlas. Prawie całe wieczorne życie toczyło się przy lobby hotelowym. Niestety w pierwszym tygodniu było potwornie dużo Rosjan. Palili oni takie ilości papierosów, że nie sposób było nam nie palaczom to wytrzymać. W drugim tygodniu było więcej Anglików, toteż mniej palaczy. Alkohol nie najlepszej jakości, cola jakaś podrabiana i jedynie piwo było smaczne. W restauracjach tematycznych bardzo dobre jedzenie ale nie z "najwyższej półki." Obsługa robiła co mogła, aby się przypodobać gościom hotelowym. Celem było otrzymanie napiwku. Dobrze jest więc z kraju zabrać pojedyncze dolary amerykańskie (koniecznie wydane po 2000 roku).