Do hotelu trafiliśmy przypadkiem (Golden Shores był zamknięty). Hotel na ładnym, zielonym terenie, niska zabudowa. Przy hotelu ładna plaża z molem prowadzącym wprost na… « mniej przepiękną rafę koralową (mureny, ośmiornice, ryby wszelkich kształtów i kolorów). Pokoje mocno nadgryzione zębem czasu, meble zużyte, wiele rzeczy zepsutych (sejf, drzwi na taras, spłuczka, lampka przy łóżku etc.), jednak po interwencji szybko naprawionych. Jedzenie w dużej ilości, smaczne, jednak bardzo monotonne. W wersji AI brak napojów alkoholowych na plaży (konieczność donoszenia z baru przy basenie). Animacje tylko i wyłącznie dla małych dzieci plus gimnastyka dla pań na plaży. Wieczornego (i nocnego) życia brak - po 22.00 zapadała cisza. Zero reakcji na prośby o zorganizowanie np. dyskoteki. Alternatywa: wyjazd za 50 $ do klubu w mieście, proponowany przez animatorów.
- Data i cel wyjazdu:
- czerwiec 2011, rekreacja, dla aktywnych
- Czy poleca ten hotel innym?
- Tak
- Według autora hotel jest przeznaczony dla:
- mniej wymagających klientów