Hotel przeciętny, na 3, gwiazdki chyba za wielkość. Jedzenie takie sobie, w "restauracji" nazwałabym jadłodajnia brudno i okropnie duszno, brak klimatyzacji, po napoje stoi…
więcej »
« mniej
się w długich kolejkach. Pokoje przeciętne, klima albo ledwo chodzi, albo na maxa, sterownik popsuty i okropnie głośna. Mebel starawe, mieliśmy pokój z wspólnym długim tarasem na pierwszym piętrze od strony ulicy, na początku chcieliśmy zmienić na stronę basenu, ale później doceniliśmy, że w nocy można obserwować toczące się życie, wcale nie głośno i pogadać z sąsiadami przy drinku, tudzież z miejscowymi ze sklepików na parterze, całkiem fajnie. Inni mieli gorzej, jak mieli pokój gdzieś wyżej, lub we wnęce- ciemno!! lub z boku budynku- MASAKRA!! Byliśmy zobaczyć, bo poznaliśmy paru ludzi..., brak światła i wszystkie wentylatory z klimy przy pokojach!! hałas i smród, jakiś obłęd, taki pokój od razu bym zmieniła, ale trzeba było słono dopłacić, więc mieliśmy w sumie szczęście. Obsługa dosyć miła, jak to w Egipcie, basen, wiadomo, pełno Polaków i Rosjan, już przed 7 rano zajmowali ręcznikami leżaki (tylko Polacy tak robią, to jakaś straszna masakra!!!) jak się poszło po 10, to tylko plaża, a tu zatoka zamiast plaży, ręczniki brudne, brudna woda, z lewej strony zatoki mieszkały manty - płaszczki znaczy się, ale nie taki spore, tylko 30 cm :D, więc trzeba było uważać. Drinki rzeczywiście beznadziejne (alkohol ich to czego tu się spodziewać), mało i w plastikowych kubkach (ale przecież, to ze względu na bezpieczeństwo) Jak ktoś chce się napić, to albo daje parę dolarów Józkowi- szef barmanów i leje porządnie i w szklankach, tylko że tych ich alkoholu nie da się dużo wypić, czego się spodziewacie, tam nie leją Ballantines'a ani Daniels'a. Piwo dobre. Poza tym nie najgorzej, jak się dobrze zorganizowało pobyt (parę wycieczek) i był super bar naprzeciw -BIG Brother) - tanie piwo, miła obsługa, dobre żarcie, jak dodać parę groszy to taxi w miasto i heja, wakacje w miarę udane, ale jak all- to kiepskie!