Położenie
Hotel praktycznie na pustyni, ale można wybrać się do Hurghady busem spod hotelu, gdzie jest już kilka miejsc do zwiedzenia. Atrakcją jest jazda z miejscowymi kierowcami…
więcej »
« mniej
;) Plaża niedaleko od hotelu. Plus za darmowe leżaki i ręczniki. Te ostatnie mocno zużyte, ale do leżenia na leżakach były OK. Dobra baza wypadowa na wycieczki, np. na pustynię, rejs z nurkowaniem czy do Luksoru. Najlepsze chwile z wyjazdu. Warto szukać ofert miejscowych biur, które są dużo tańsze niż np. z Neckermana. Jeżeli ktoś szuka ofert miejscowych restauracji, musi się wybraćdo Hurghady.
Pokoje
Niewiele sie tam spędzało czasu, ale łazienki mogłyby być czystsze. Wyposażenie miało już dobrych kilka lat. Generalnie nie było wiele powodów do narzekania, ale na pewno do 4* w Europie to im jeszcze daleko.
Wyżywienie
Wyżywienia pod dostatkiem. Wszystko w formie bufetu. Różnorodność dość duża, choć w drugim tygodniu potrawy już się zaczynają nudzić. Do lepszych potraw ustawiają się duże kolejki. Restauracja przypomina bardziej pracowniczą stołówkę. Strasznie dużo ludzi i często brakuje miejsc. Jak na Afrykę bardzo mało owoców. Raz w tygodniu mogliśmy pójść do jednej z 2 restauracji i zamówić wybrane jedzenie. Włoska jest OK, ale nie polecam tej przy plaży oferującej owoce morza. Paskudne!
Hotel
Hotel jest bardzo duży, co powoduje, że w wielu miejscach trzeba walczyć o pozycję (restauracja, plaża, leżaki, itp.). Rosjanie bywają uciążliwi i raczej niewychowani, ale da się do tego przywyknąć. :) W trakcie naszego pobytu przeważającą grupą byli jednak Polacy, którzy również nie zawsze prezentowali najwyższy poziom. Basen zawalony ludźmi. W basenie bar z napojami, który powodował, że woda w basenie miała smak mieszanki Coca-Coli, Sprite'a i Fanty. Co wieczór pan z obsługi wrzucał wiadro chloru do basenów, ale i tak woleliśmy leżeć na plaży, która była tylko trochę dalej. Ze sportów siatkówka. Tenisa brak.
Można polecić osobom, które nie zwracają uwagi na detale.