Na wyspie Zakynthos nie ma nic, to co ciekawe można obejrzeć w 10 godzin wypożyczonym samochodem na 1 dzień(ok.35E). Mapę lepiej kupić (3E), drogi i oznakowanie marne. W…
więcej »
« mniej
Argassi (Admiral+Captain+Commodore) nie ma żadnej plaży-metr kamieni od wody na długości 20 m, plaże tak ale 12 km dalej (bezpłatny autobus lub miejski 1,6E). Hotel w sumie przeciętny, jedzenie bardzo słabe, wino nie do picia, drinki mimo dobrej woli- ochydne, piwo i owszem OK. Do jedzenia najlepsze było gotowane mięso, arbuzy i lody, reszta znacznie poniżej oczekiwań. W stołówce gorąco, sztuczne napoje ciepłe, chleb do kitu. Z greckiej kuchni tylko feta i cacyki. Przez 2 tygodnie 2 razy baranina i 2 razy kalmary, reszta jak w tanich polskich barach. Na śniadanie jak lubi ktoś ziemniaki puree ze smażoną cebulą i jajka lub parówki...Animacje praktycznie nie istnieją mimo obecności 4 polskich animatorek. Nic im nie wychodzi, ale wszyscy to olewają. Kawę, wino,alkohole raczej kupić w sklepie i pijać na tarasie lub balkonie. Kompleks hotelowy w proporcjach 40% Polacy, 40% Angole, reszta to Czesi, Rumuni, Serbowie, Rosjanie, śladowe ilości skandynawów, Wegrów lub nawet afrykańczyków. Za dużo polskiej klienteli nastawionej na popijanie do oporu byle czego i wcinanie tragicznych hamburgerów lub frytek przy basenie. W sumie to tylko trzy gwiazdki i raczej tanio i nie należało się spodziewać czegoś szczególnego, ale wszystko mogło być jednak lepsze. Były to moje ostatnie wczasy w formule ALL. Jeśli to All ma oznaczać do oporu drinków których się pić nie da, wina, które jest ciepłym, kwaśnym napojem winopodobnym, do oporu jedzenia, z którego tylko 5% to coś wartego zjedzenia-to ja wymiękam. Bo słońca i wody w basenie jest wszędzie do oporu czy z All czy też bez. Co do wyspy i hotelu-lepiej dołożyć i wybrać coś innego (np. Chrousso Village na Chalkidiki). Chociaż z doświadczenia wiem, że tylko dobre miejsca w hotelu 5 gwiazdek w formule ALL, warte są czasu i pieniędzy. Najlepiej z Francuzami,Holendrami,Szwedam