Bylismy tam we wrzesniu 2009 roku. Bylo pieknie, juz nie za gorąco choć popołudnia to niezłe piekiełko nawet we wrzesniu. Mieszkalismy w pokoju na parterze, tuz naprzeciwko… « mniej basenu. Basen codziennie rano czyścił gospodarz. W nocy byl podswietlany i mimo napisu, ze w nocy sie nie pływa, pływalismy. Hotel miesci niewielu ludzi, pozostali nie plywali w basenie, tylko jezdzili po wyspie wynajetymi autami. Mielismy wiec dla siebie caly basen non stop. Kilka krokow od Cathrine byla plaza piaszczysta, z czystą wodą i cieplejszą niz na plazy dalej. Ta blizej byla w zatoczce i woda byla tam bardzo ciepla. Zachody slonca cudowne na cypelku pod górą, na która sie nie wspielismy - nie dalismy rady, tyle kamieni i baaardzo daleko na szczyt ;) Ale ludzie wchodzili. W strone przeciwną do plazy kilka krokow dalej od apartamentow byly dwa sklepy. Masy jedzenia. Codziennie cos kupowalismy i robilismy sobie salatki z fetą, makarony, nawet zupe. Mieli nawet granulat sojowy. Codziennie swieze warzywa. Pomidory pachniały, jak to na wsi. Chlebek jak 20 lat temu w polsce - pachnący mniam. Świeze melony, arbuzy i winogrona. Pycha! Utylismy po 2 kilo ;) Byly tez mini lody w różnych smakach. Tanie oliwy i oliwki, kupilismy zapas do domu. Taniocha. Miejsce to super na wypoczyn z dala od ludzi i codziennosci. Polecamy to miejsce. Super wakacje. Aha, łazienki mieli kiepskie. W domu mam luksus, a tam... mylam sie z zamknietymi oczyma ;)
- Data i cel wyjazdu:
- wrzesień 2011, wypoczynek na plaży, dla par
- Czy poleca ten hotel innym?
- Tak
- Według autora hotel jest przeznaczony dla:
- romantyczny pobyt we dwoje, mniej wymagających klientów, miejsce wypoczynku