Byliśli z mężem w 2009 roku we wrześniu. Wszystko było ok, trafiliśmy na skromny pokój ale ładny i z widokiem na morze. Nie jesteśmy z tych co mają syndrom "turysty". Jedyne… « mniej co mnie zaskoczyło to raczej różnica kulturowa no i zła jakośc sprzątania- pokojówki układały również nasze prywatne rzeczy. Raz znalazłam moją koszulkę nocną pięknie ułożoną w harmonijkę na łóżku a kusz jak był na szafce tak był. Może nie wszystkim to przeszkadzać ale ja czułam dyskomfort,że kobieta układa nasze rzeczy mimo,że nie było bałaganu. W Polsce panie sprzątające raczej tego nie robią. Bardziej przykładają się do czystości. Ale to kwestia gustu. Łazienka nie widziała środków czystości, wanna spłukiwana była wodą. Obsługa super. Widoki super, pogoda super. I jeszcze jedna ostatnia rzecz do której mam zastrzeżenia. Nie wiem czy jest tak we wszystkich hotelach z funkcją all inclusive? Niby wszystkie napoje i alkohole w cenie ale po tygodniu ma się ochote już tylko pić wodę. "Soki"- były to sztuczne napoje w różnych kolorach. Raz skusiliśmy się na czysty alkohol...szkoda słów, rzygaliśmy jak koty a następnego dnia do południa dochodziliśmy do siebie. Piwo wydawało się dobre, ale rozcieńczone z wodą 50/50 dało się pic jako napój i nie muszę dodawać,że to było oszukaństwo. Jedynym dobrym trunkiem było wino białe i czerwone, które podawali w dzbankach do obiadu. Reszta to był syf. Kiedy pojechaliśmy do większego miasta i zamówiłam w restauracji sok ze świeżych pomarańczy nie mogłam się napić taki wydawał mi się dobry;)
- Data i cel wyjazdu:
- wrzesień 2010, rekreacja, dla par
- Czy poleca ten hotel innym?
- Tak
- Według autora hotel jest przeznaczony dla:
- romantyczny pobyt we dwoje, miejsce wypoczynku