Hotel- porażka. Biuro Itaka też porażka. Pokoje - bunkry. Ciemne i ciasne. Brud wyjątkowy, jakiego w jeszcze nie widziałam. Pobyt zaczęłam od wyprania siedziska na stołku,… « mniej bo kwitł. Wszędzie pokłady kłaków kurzu pamiętających pewnie ubiegły wiek . Gdy poinformowałam o tym rezydentkę biura Itaka, ta odpowiedziała, że rzeczywiscie turyści narzekają na brud, ale nikt nie sprzątnął. Pod alkonem był kontener na śmieci. W oknie łazienki fekalia ptaków i stare pajęczyny. Po zmianie pokoju miałam wielką górę śmieci w trawie. Śniadania trudno nazwać śniadaniem, bo nie było co jeść, jeśli nazwać jedzeniem biały chcleb i wydzielany w plasterkach najgorszej jakości żółty ser i cos na ksztalt mortadeli. Dorzucili wydzielane plasterki pomidorów po wielkiej awanturze. Tego hotelu nawet za darmo nie powinno się oferować ludziom.
- Data i cel wyjazdu:
- czerwiec 2010, rekreacja, inny
- Czy poleca ten hotel innym?
- Nie
- Według autora hotel jest przeznaczony dla:
- baza wypadowa