Hotel ogólnie bardzo dobrze wspominam, z chęcią pojechałabym tam jeszcze raz ;) Plaża to marzenie, ciągnie się kilometrami, są miesjca piaszczyste i kamieniste, woda przejrzysta…
więcej »
« mniej
i cieplusieńka. W niektórych miejcach są leżaki do wypożyczenia i dużo ludzi, w innych ludzi nie ma w ogóle, spokojnie i cichutko. Zejści do plaży faktycznie może sprawiać minimalne trudności, najpierw trzeba przejść przez teren innego hotelu (Poseidon), potem jest kilka schodków, reszta to dosyć stroma betonowa ścieżka, z połamanymi barierkami.
Jedzenie jest kiepskie, na śniadania dostawaliśmy pieczywo, dżemy, miód, mleko, płatki, kawa, sok, herbata, jakieś coś a'la Nutella bez ograniczeń, do tego dla każdego na talerzu jakieś ciach, plaster wędliny i/lub sera, pare pladrtów pomidora, jajko albo 4 malutkie parówki. Obiadokolacje były nawet smaczne, za każdym razem zupa smakowała tak samo, chociaż była inna, na drugie danie jakaś rybka, albo faszerowane warzywo, na deser kilka kawałków arbuza, albo pół brzoskwini z puszki.
Pokoje sprzątano codziennie, był mały problem z ręcznikami, w ciągu tygodznia wymieniono nam tylko raz, czy dwa, pościel też raz. Był spory balkon z przecudownym widokiem na morze, można było powiesić mokre ubrania, na nim stolik i dwa krzesełka. W pokoju szafa, dwie szafeczki nocne, telewizor (były polskie programy ;)), mini lodówka, lustro... Klimatyzacji niestety nie było (albo była dodatkowo płatna, nie pamiętam). W łazience kabina prysznicowa, umywalka, standard. Obsługa była przemiła i bardzo pomocna.
Około 15 minut drogą przy ulicy do małego miasteczka Kriopigi, były sklepy, można było kupić sobie świeże owoce i pamiątki, były chyba ze dwie restauracje i apteka, poza tym ta część położona na małym wznieniesiu, (po prawej stronie jak się idzie od hotelu) jest poprostu przeurocza ;) Ale klubów, czy dyskotek nie nalezy się spodziewać.
Około 5 kilometrów do większego miasta, Kalithea,tuż przy plaży, mnóstwo sklepów, barów, restauracji. Można przejśc plażą (nie polecam, strasznie gorąco, szczególnie pod koniec trzeba iść po takiej drodze tuż przy skale - jak na patelni), drogą (żadna przyjemność ze względu na duży ruch), albo czymś dojechać (niestety nie orientuję się czym).
Przy hotelu jest barek, można tanio kupić wodę w butelkach, jeśli komuś nie chce się iśc do miasteczka, są sałatki, chyba pizza i inne dobre rzeczy ;) Bardzo smaczne i niedrogie.
Organizowano raz jakiś wieczorek grecki, raz chyba karaoke, nie pamiętam.
Generalnie największym plusem hotelu jest fantastyczna plaża niedaleko. Polecam najberdziej ludziom ceniącym spokój, hotel jest idealny - malutki, kameralny i nie zatłoczony ;)