Coralli nie zachwyca, no ale za te pieniądze... czego wymagać. Tsambika (właścicielka) zdecydowanie inaczej traktuje gości z Polski niż Brytyjczyków czy nawet Czechów. Śniadania…
więcej »
« mniej
codziennie właściwie takie same. Jeśli zamówisz napój do śniadania i poprosisz o więcej, przygotuj 2 Euro np za kawę, herbatę czy sok. Ten sam sok w ich Markecie kosztuje 1,2 Euro za litr. Dodatkowa porcja margaryny do chleba kosztuje 1 Euro - ta sama markaryna roślinna w ich sklepie tp 0,10 E. Właścicielka jest po prostu skąpa. Pracują tam Albańczycy i Bułgarki. Obsługa (prócz kelnerów) mieszka w pralni pod schodami, mają za koszami z brudami i pralkami wydzielone prycze do spania, osłonięte zasłonami prysznicowymi. Prawie wszyscy pracują od 8 rano do ostatniego klienta, przeważnie do 2 w nocy - 7 dni w tygodniu. Natomiast dobra szefowa łaskawie daje im w ciągu dnia 30 minut przerwy na odpoczynek... Serce pęka na widok warunków w jakich żyją ci ludzie!
W restauracji jedzenie z karty smaczne, należy jednak pamiętać, że zamawiając np Wołowinę Beef Stifado nie wiadomo na jakie mięso trafisz. Równie dobrze możesz dostać polędwicę, jak i jakieś odpady. Ceny nie są takie atrakcyjne. Za lunch dla 2 osób z napojami niekoniecznie alko, trzeba zapłacić przynajmniej(!)20 Euro. Piwo 14 zł. Cola, sok - 8 zł za szklankę, 2 gałki lodów 14 zł. Szefowa (Pani Złotówa jak ją nazwaliśmy) będzie zawsze chciała od Was zapłaty co do centa, w drugą stronę to jednak nie działa. Kiedy prosiłam o zwrot moich 12 E, nagle przestała rozumieć język angielski :)
Ostrzegam przed ciastami. Wykonuje je matka szefowej, w magazynku na rózne śmieci w warunkach poniżej minimalnych zasad higieny! Obrzydlistwo... mam zdjęcia... niebawem je opublikuję. Mrówek jest dużo, ale można się do nich przyzwyczaić przez 2 tygodnie. Uczucia mieszane, bo pracownicy super, szefostwo jak wyżej... standart niski, no ale czego wymagać za taką cenę...
Polecam wynająć samochód i odwiedzić Prasonissi. Aquapark w Faliraki rewelacyjny!!!