Byliśmy z Mężem na Majorce w podróży poślubnej. Wybraliśmy hotel Reina del Mar, ponieważ oferował atrakcyjne ceny. Szczerze mówiąc, jedyne co można naprawdę pochwalić to…
więcej »
« mniej
jedzenie. Było naprawdę smaczne, różnorodne, świeże. Obsługa cały czas pilnowała,żeby niczego nie zabrakło i na bieżąco sprzątali ze stolików. Dużym minusem jest brak klimatyzacji i lodówki w pokojach. Jest po prostu sauna. Nawet w nocy jest duszno, a każdy zimny napój kupiony w sklepie po 3min. spędzonych w pokoju jest już ciepły.
I najważniejsze: TO NIE JEST HOTEL DLA LUDZI CHCĄCYCH WYPOCZĄĆ W CISZY I SPOKOJU!!!! Praktycznie całą noc goście hotelowi siedzieli na balkonach i pili, darli się, śpiewali, hałasowali na korytarzach! Koszmar! A przy braku klimatyzacji, trzeba było spać z otwartymi balkonami, gdyż duchota nie dawała człowiekowi zasnąć, także było słychać dokładnie każde imprezy sąsiadów. Zasypialiśmy dopiero spokojnie koło 4tej, 5 tej nad ranem. Jeśli chodzi o łazienkę to niestety jest grzyb. Ale ogólnie łazienka i pokój są w miarę ładne i codziennie sprzątane. Basen trochę mały,ale nie ma dramatu. Dostęp do internetu jest słaby, jeden komputer na euro, ewentualnie wi-fi w poczekali koło recepcji, ale ze słabym zasięgiem. W piątki i soboty hotel organizował dyskoteki, na których nikt się nie bawił,hehe. Podsumowując za tą kwotę nie było najgorzej, ale już nigdy więcej bym tam nie pojechała. Dzękuje