Hotel nie najgorszy. Co prawda te 4 gwiazdki są jak najbardziej naciągane,ale cóż... W krajach arabskich to norma kupowanie gwiazdek. Kompleks rozległy, duży basen, kilka…
więcej »
« mniej
snack-barów, czyściutka plaża i lazurowa woda, piwo słabiutkie, innych alkoholi nawet nie próbowałem znając zasady wszystkich hoteli ( szczególnie arabskich ), że im taniej,tym lepiej ;) Obsługa miła i pomocna. Internet Wi-Fi w lobby darmowy, wszystkie restauracje a'la Carte w cenie wyjazdu,za co ogromny plusik. Jedzenie na stołówce monotonne i "bezbarwne". Mięsa wszelakie w sosach i ryby w panierkach omijałem,bo wiadomo,że są z "recycling'u" z poprzedniego dnia. Frytki sflaczałe i zawsze letnie lub zimne. Jedynie makaron w sosie bolońskim ratował mnie od śmierci głodowej ;) Na śniadanie obowiązkowo omlet. Oczywiście świeże pieczywo też było, a do niego kilka wędlin i serów żółtych. Była też opcja płatki muesli z mlekiem. Jak kto wolał. Pizza w snack-bar'ze wbrew pozorom bardzo smaczniutka. Basen czysty i naprawdę wielki. Jedyny chyba minus posiłków na tarasie, to muchy,których było dosyć sporo. Na stołówce niestety też się zdarzały. Do centrum Mahdii ( 7 km ) można się dostać taksówką. Przy cenie trzeba się mocno targować. Ja wywalczyłem cenę 3 dinarów ( 6 zł ). Do Monastiru lub Sousse kursuje miejscowe metro,choć raczej kolejka podmiejska bardziej pasuje. Cena biletu do Sousse 2,5 dinara ( 5 zł ) w jedną stronę. Jak widać transport jest diabelnie tani. Dla fanów filmu Star Wars proponuję wycieczkę 2-dniową po Saharze ( z której nie skorzystałem ), lub prywatny transport do miejscowości Tozeur i przesiadkę do jednego z Jeep'ów jeżdżących na wycieczki po Saharze. Dzięki temu można mieć miasteczko z planu zdjęciowego tylko dla siebie bez obecności innych turystów ;) W razie pytań względem jakichkolwiek wycieczek,na których byłem: matiu76@wp.pl