Fantastyczne miejsce na rodzinny urlop. Mimo dużej ilości pokoi sprawia dość kameralne wrażenie, budynki giną w szpalerze bujnej zieleni. Obsługa sympatyczna i uczynna, baseny… « mniej duże i niezatłoczone, a kuchnia -bajka! Hotel z prywatna plażą - kamieniście, ale same otoczaki, zero jeżowców czy innych pułapek, duży własny pomost i stacja sportów wodnych. Kwadrans marszu na północ skały do ponurkowania, z wrakiem statku! Samo Kiris to jedna ulica wzdłuż wybrzeża z mnóstwem sklepików pod turystów (ciuchy, pamiątki, sprzęt wodny itd.), niestety bez atrakcji typu targ czy lokalna kuchnia. Z wycieczek - polecam za 18 euro Myra/Demre plus rejs do zatopionej Kekovy, oczywiście z biurek miejscowych - w Itace to samo za... 51 euro! Przesympatyczna obsługa, jak zresztą zwykle w Turcji. Personel gastronomii uwija się od rana do nocy z pełnym oddaniem (nauczmy się wreszcie dawania napiwków! :) ), pokoje sprzątane regularnie. Jedzenie poza skalą! - na 5 punktów dałbym 8! Restauracja o dość ponurym i pretensjonalnym wystroju (koszmarny pomysł stylizowania sufitu na jaskinię), ale jedzenie i obsługa bajeczne!!! OOOgrooomny wybór w formie bufetu, przez tydzień nie sposób wszystkiego spróbować, świeżo, bez resztek z poprzednich dni, a na zewnątrz 5 stanowisk przygotowujących jedzenie na bieżąco (grill, piec chlebowy, dwie kuchnie z rzeczami z patelni czy woków, naleśniki) Duży basen główny, przy nim brodzik, mnóstwo leżaków (nie ma wojny mimo przewagi Rosjan), i mniejszy basen z mini-aquaparkiem. Z atrakcji animacje na basenie, aquarobic, tai chi i inne. Przy plaży kajaki, parasailing, banan. Pokoje skromne, czyste, łóżko piętrowe dla dzieci, lodówka do użytku (choć ponoć w niektórych pokojach minibar)
- Data i cel wyjazdu:
- wrzesień 2011, rekreacja, dla rodzin z dziećmi
- Czy poleca ten hotel innym?
- Tak
- Według autora hotel jest przeznaczony dla:
- rodziny z dziećmi, miejsce wypoczynku